Menu witryny

Logowanie

Wybierz wygląd

siteground-j15-70




Przeszłość
Wyniki Plebiscytu Pieśń Księżycowa 2016 Roku
1. DELERIUM -  BLUE FIRES - PIEŚŃ KSIĘŻYCOWA 2016 ROKU

W muzyce dla mnie najważniejszy jest trójwymiar, taki właśnie wymiar odnajduje w Blue Fires. To prawdziwa podróż, w której czuje jak zapadam się w gęstą, miękką, mocno zieloną trawę, przez zamknięte oczy widzę prawdziwe kolory. Czuje przyjemnie, gorący niebieski i to, że ten kolor jest stworzony tylko i wyłącznie dla mnie. Blue Fires to poczucie wewnętrznego komfortu i możliwość prawie dotknięcia, cudownie niezdefiniowanego wymiaru.

[Pani Izabela]

2. HEARTS OF BLACK SCIENCE – Falling Away

Artyści z północnej Europy zdają się mieć szczególny talent do melancholijnego dream-popu. Dużo fajnych, klimatycznych, ale też smutnych kompozycji pochodzi z takiej Szwecji na przykład. Muzyka Hearts of Black Science zwróciła ostatnio moją uwagę. Taka atmosfera to jednak rzadkość, bardzo mocno chwyta za serce. Jak słucham tego typu muzyki, to wyobrażam sobie pokrytą śniegiem równinę gdzieś na północy Szwecji, zawalaną zardzewiałymi szczątkami jakichś urządzeń... A potem myślami sięgam ku zimnej pustce kosmosu, cierpliwie pokonywanej przez sondę Voyager. To taka nasza butelka z wiadomością – nie wiadomo, czy ktoś ją znajdzie. Nie wiadomo, czy ktoś zrozumie jej zawartość.

3. THE BEAUTY OF GEMINA – Another Death

Ten utwór zasługuje na głos, ponieważ oddaje pewien trudny do opisania nastrój. To jak ścieżka dźwiękowa do nocnego błąkania się po dużym europejskim mieście. Bezcelowego poruszania się po ciemnym labiryncie ulic, podwórzy, klatek schodowych, bez odczuwania mijającego czasu. Aż nowy dzień zacznie się nad miastem niespodziewanie, bez ostrzeżenia. Wraz z nocą plątanina myśli zaniknie, stanie się tylko bladym wspomnieniem. Ale pozostanie też wrażenie braku czegoś.

[Pan Mikołaj]

4. NEW MODEL ARMY – Winter
5. THE JEZABELS – Come Alive
6. MASSIVE ATTACK FEAT. AZEKEL - Ritual Spirit 
7. MERCURY’S ANTENNAE - Into Lost and Away 
8. ATSUSHI SAKURAI – Sacrifice 
9. PINK TURNS BLUE – Tomorrow Never Comes

Czy jutra nie będzie? Nie nadejdzie nigdy? Nie będzie leniwego poranka po pełni Księżyca, poranka z lekkim bólem głowy i obowiązkowym kubkiem mocnej, czarnej kawy? Nie będzie porannej wyprawy do kiosku po gazetę, spaceru w przedpołudniowym, bladym, zimowym słońcu? Nie będzie bezlistnych, ale wciąż majestatycznych jesionów po drugiej stronie ulicy i nieco tajemniczej sąsiadki z intrygującym tatuażem na przedramieniu, spotykanej niemal codziennie podczas spaceru z psem? To wszystko ma zniknąć? Naprawdę? Nie mogę, nie chcę w to uwierzyć, ale "Tomorrow Never Comes" grupy Pink Turns Blue brzmi niepokojąco wiarygodnie. Oni przecież w swojej twórczości rzadko się mylili, nigdy nie kłamali, nie zawodzili pokładanych w nich nadziei. Utwór ten odczytuję jako zaproszenie do pogodzenia się z nieuchronnym losem. Nie warto płakać, wznosić desperackich okrzyków protestu, kopać i walczyć zawzięcie. Należy raczej usiąść i poczekać. Bo przecież prawdziwa rozpacz i żałoba są nieme. "Zdarza się", jak pisał Kurt Vonnegut... Jutro nie nadejdzie nigdy, wyrok już zapadł, nie ma dla nas ratunku, jedynie lekka pociecha, łagodne przyzwolenie i ukojenie w postaci majowej Pieśni Księżycowej Nocy przecudnej urody - Pink Turns Blue... Niespełna pięć i pół minuty... Dobre i to.
[Pan Jakub]

10. AUTUMN'S GREY SOLACE – Sláhhyll
11. MINOR VICTORIES – Breaking my light
12.  IN LETTER FORM – Reflecting the rain

Procentowy rozkład głosów: http://www.tsk.trojka.info/piesn-ksiezycowa-roku/2016/wyniki-pk-2016.html

Dziękujemy za udział w Plebiscycie.

Czy jutra nie będzie? Nie nadejdzie nigdy? Nie będzie leniwego poranka po pełni Księżyca, poranka z lekkim bólem głowy i obowiązkowym kubkiem mocnej, czarnej kawy? Nie będzie porannej wyprawy do kiosku po gazetę, spaceru w przedpołudniowym, bladym, zimowym słońcu? Nie będzie bezlistnych, ale wciąż majestatycznych jesionów po drugiej stronie ulicy i nieco tajemniczej sąsiadki z intrygującym tatuażem na przedramieniu, spotykanej niemal codziennie podczas spaceru z psem? To wszystko ma zniknąć? Naprawdę? Nie mogę, nie chcę w to uwierzyć, ale "Tomorrow Never Comes" grupy Pink Turns Blue brzmi niepokojąco wiarygodnie. Oni przecież w swojej twórczości rzadko się mylili, nigdy nie kłamali, nie zawodzili pokładanych w nich nadziei. Utwór ten odczytuję jako zaproszenie do pogodzenia się z nieuchronnym losem. Nie warto płakać, wznosić desperackich okrzyków protestu, kopać i walczyć zawzięcie. Należy raczej usiąść i poczekać. Bo przecież prawdziwa rozpacz i żałoba są nieme. "Zdarza się", jak pisał Kurt Vonnegut... Jutro nie nadejdzie nigdy, wyrok już zapadł, nie ma dla nas ratunku, jedynie lekka pociecha, łagodne przyzwolenie i ukojenie w postaci majowej Pieśni Księżycowej Nocy przecudnej urody - Pink Turns Blue... Niespełna pięć i pół minuty... Dobre i to.