Autor Wątek: Akaniod "Coctail pop"  (Przeczytany 7968 razy)

Offline Electrofanka

  • Księżycowy Słuchacz
  • **
  • Wiadomości: 65
Akaniod "Coctail pop"
« dnia: 27 Maj, 2008, 16:23 »
        Jak sam tytuł wskazuje "Coctail pop" to płyta bardzo imprezowa. Mieszanka dark wave, electro-popu, techno i mrocznego, gitarowego grania z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom tanecznej aczkolwiek nieco ambitniejszej muzyki.
        Już na samym początku, w utworze "Usual freak" słychać chwytliwą melodię która sprawia że utwór ma szansę stać się przebojem. Dalej mamy "Nexx", który bardzo przypomina dokonania zespołu De/ Vision, nie ttylko stylem ale także podobnym wokalem. Następny utwór to bardzo klubowy i optymistyczny "on air again". Po nim następuje łagodniejszy, piękny "Caught in sphere", by za chwilę w utworze "Game boy" wrócić do bardziej klubowych brzmień, tym razem nieco w stylu lat 80. Później znów spokojnie: "no matter"-kolejny materiał na przebój-utwór z piękną linią melodyczna i równie pięknym tekstem... Na uwage zasługuje również "Under the line" przede wszystkim przez intrygujący motyw klawiszowy a także rozwiązanie rytmiczne.
        Na płycie "Coctail pop" słychać nawiazania do innych grup z gatunku dark wave i electro-pop. Przykładem jest wspomniany "Nexx", przywodzący na myśl grupę De/Vision, ale nie jest to jedyny utwó. "E-motion" wydaje sie być ukłonem muzyków w kierunku zespołu Kraftwerk, a w "Same old song" wyrażnie słychać znów lata 80-te, zwłaszcza brzmienia Depeche Mode. Nawet wokalista śpiewa zupełnie jak "wczesny" Dave Gahan:)
       "Coctail pop" zawiera też covery. Pierwszy z nich to "Peace sells", który wcześniej wykonywała grupa Megadeath. Ciekawe jak fani tej metalowej formacji odebraliby nową wersję tego utworu... Drugi znajduje się na drugiej płycie z remiksami i jest to "Sin" z repertuaru NIne Inch Nails. Tutaj również dają o sobie znać niezwykłe umiejętności wokalisty Akanoid, który "wciela się" wokalnie w Trenta Reznora...
       Płyta nmer dwa "Coctail extra" otwiera również (podobnie jak pierwszą płytę) chwytliwy i szybko zapadający w pamięć, choć tym razem bardziej rockowy "Perfect Sin", w którym gościnnie zaśpiewał Boris Mihatsch. Następnie znajdują się remiksy "Same old song remix" oraz "On air again(New air mix)", które moim zdaniem niewiele się różnią od wersji podstawowych. Na szczególną uwagę zasługuje jednak inny remiks "On air again(Peasoup mix)" wykonany przez niejakiego Steva Filesa- szybkie i energetyczne bity mogą spodobać się klubowiczom:), oraz "Usual freak(MC RMX)" tym razem w wersji breakbeatowej. Całość kończy nieco tajemniczy i mroczny ale bardzo ciekawy utwór "A long way".
      Moim zdaniem płyta "Coctail pop" to jeden z lepszych albumów ubiegłego roku a Akanoid jeszcze nie raz zamieszają namuzycznym rynku. Z pewnością jest to też jeden z najbardziej udanych debiutów 2007 roku.
Dance or die...
I'm a memory.